BLOG PRZENIESIONY NA NOWY ADRES:
http://robert.skarzycki.pl/blog/naszynach/
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Euro 2012. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Euro 2012. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 czerwca 2011

Do you speak English?

Wczoraj na świeżo odnowionym podmiejskim Dworcu Wschodnim spotkałem się z taką sytuacją: kilkoro obcokrajowców w informacji próbowało dowiedzieć się, jak dojść do tramwaju numer 7 - chcieli dostać się na Centralny. Przez dłuższą chwilę obserwowałem zmagania pani z okienka, która była w stanie powiedzieć tylko "tak, tramwaj", ale po angielsku - ani w ząb. W końcu zlitowałem się i zaoferowałem pomoc. Wytłumaczyłem (choć nie wiem, czy wystarczająco jasno :)), jak przejść na drugą stronę dworca i znaleźć przystanek tramwajowy. (Co ciekawe, cudzoziemka zapytała mnie najpierw, czy można przejść ze Wschodniego na Centralny pieszo i czy to jest daleko... Odpowiedziałem tylko: It's too far go by walk... :)) Mam nadzieję, że jednak ci sympatyczni cudzoziemcy (nie wiem, z jakiego kraju oni byli, na pewno nie byli jednak native speakers jęz. angielskiego) trafili tam, gdzie chcieli dotrzeć.

Hm... Trochę to jednak żenujące, że w informacji na jednym z największych dworców w Warszawie pracuje osoba, która językiem angielskim się nie posługuje (chyba żadnym językiem obcym, niestety...). Ja wiem, że to jest dworzec podmiejski, że tu nie ma takiej konieczności obsługi osób obcojęzycznych, ja wiem, że do Euro jeszcze został rok, ale... Nie winię tej konkretnej osoby - ta pani jest z pokolenia PRLu, więc nie miała okazji tak łatwo nauczyć się języka, jak mieli i mają to ludzie młodzi. Ale dlaczego koleje nie zatrudnią na takim stanowisku osoby w przedziale wiekowym 20-30 lat, która choć jeden język obcy zna (a najlepiej żeby coś potrafiła powiedzieć też w innych - przecież to nie jest trudne, żeby nauczyć się słów "pociąg", "peron", "opóźniony" po niemiecku, rosyjsku czy francusku...). Tym bardziej, że praca w informacji nie wymaga wielkiego doświadczenia - wystarczy trochę wiedzy, jak funkcjonuje kolej plus sprawna obsługa tabelek z rozkładem (i wyszukiwarki internetowej) tudzież przeszkolenie ws. taryf, biletów i aktualnych promocji. Ja mógłbym z miejsca na takim stanowisku pracować. :)

Cóż, należy mieć nadzieję, że przynajmniej na owe Euro zostanie wprowadzony do informatoriów język obcy. Bo co nam po lśniących (daj Boże) dworcach, jeśli obcokrajowcy nie będą w stanie się dowiedzieć z którego peronu odjeżdża pociąg albo jak wyjść na przystanek komunikacji miejskiej?

sobota, 21 maja 2011

Zamknięcie linii średnicowej

Znienacka media podały informację, że od 1 czerwca zamknięta zostanie linia średnicowa w Warszawie. Oznacza to oczywiście wielkie zamieszanie transportowe dla wszystkich dojeżdżających z okolic Warszawy do pracy, szkoły, na uczelnię lub zakupy. Oczywiście związane to jest z remontem przystanku Warszawa Stadion - na Euro 2012, rzecz jasna. Na szczęście dramat potrwa tylko 7 tygodni - do 24 lipca.
Najpierw fakty, najlepiej obrazuje to poniższy obrazek:

Ilustracja pochodzi z portalu rynek-kolejowy.pl, wykorzystana tu na zasadzie cytatu.

Większość pociągów Kolei Mazowieckich będzie zatem dojeżdżała tylko do Warszawy Wschodniej lub Warszawy Zachodniej; tylko niektóre pojadą via Centralny (głównie te, które i tak tamtędy jechały, czy "piętrusy"). Z kolei pociągi SKM będą miały taką organizację: te z Pruszkowa dojadą tylko do Zachodniej, te z Otwocka tylko do Wschodniego, niektóre przez Centralną, zaś te z Sulejówka - w godzinach porannych (do 10) pojadą linią obwodową do Dworca Gdańskiego, przez resztę dnia tylko do Wschodniej. Na odcinku Warszawa Zachodnia-Warszawa Śródmieście będzie kursował pociąg wahadłowy, co 15 minut.

Żeby nie być absolutnie krytykanckim i zbytnim malkontentem, najpierw wypunktuję plusy takiej organizacji.
Na średnicową linię międzymiastową (przez Centralny) niewiele więcej pociągów da się w szczycie upchać (i tak już jeżdżą co kilka minut), a jednak udało się wsadzić tam co drugi kurs linii S1 (czyli co godzinę) i kilka dodatkowych KM z linii mińsko-siedleckiej (też co godzinę będzie jechał pociąg przez Centralny). Śmiałym i interesującym rozwiązaniem jest puszczenie porannych SKM-ek z Sulejówka na Dworzec Gdański (z ominięciem Wschodniej). Szkoda, że taka organizacja będzie działać tylko do godz. 10 - czyżby po szczycie już nie było to możliwe? Za dużo pociągów towarowych jeździ linią obwodową? Na pochwałę zasługuje również pomysł pociągu wahadłowego Warszawa Zachodnia - Warszawa Śródmieście (i to w takcie co kwadrans): to też odważne rozwiązanie, a na pewno dużo usprawniające podróżowanie. Zastanawiam się tylko, czy dałoby się to rozwiązać jeszcze lepiej: puścić pociągi aż do Powiśla i po dwóch torach na raz - pociąg jechałby jednym z torów z Zachodniej do Powiśla i wracał tym samym (nie wiem zresztą, czy są pomiędzy tymi stacjami jakieś rozjazdy). Dzięki temu można by jeszcze więcej upakować pociągów - i np. SKM-ki z Pruszkowa mogłyby właśnie dojeżdżać tak do Powiśla, a nie tylko do Zachodniego. (No, ale to już taka kosmetyka.) Oczywiście trzeba też na plus wypunktować komunikację zastępczą oraz szeroki program honorowania wspólnych biletów.

Nie wszystko jest jednak tak różowo, jak można by wnioskować z wyżej wymienianych pochwał. Przede wszystkim, eufemistycznie to ujmując, dużym nieporozumieniem jest fakt, że zamyka się na 7 tygodni całą niemal linię średnicową - a remontowany będzie tylko 2-kilometrowy odcinek w okolicach Warszawy Stadion. To jest absurd! Skoro już wymyślamy takie karkołomne rozwiązania zastępcze, objazdy, drukujemy ulotki, plakaty informujące etc., skoro uprzykrzamy życie tysiącom pasażerów, to wypadałoby zająć się wymianą torowiska całej linii średnicowej - przecież to jest tylko kilka czy kilkanaście kilometrów więcej. Nie wierzę, że w Polsce nie ma firmy, która nie byłaby w stanie w ciągu tych 7 tygodni lub ew. trochę dłużej wykonać kompleksowego remontu (tym bardziej, że tunel już jest wyremontowany). No tak, ale u nas wszystko działa na zasadzie "nie da się".

Szczęściem w nieszczęściu zamknięcia linii średnicowej paradoksalnie jest zatrzymanie pociągów podmiejskich na Zachodnim i Wschodnim. Dlaczego? Bo jest to pewne przełamanie psychologiczne (tu oczywiście wymuszone pracami budowlanymi), które kiedyś - mam nadzieję - ułatwią reformę transportu aglomeracyjnego w Warszawie, o której chciałbym napisać w najbliższym czasie.

czwartek, 19 maja 2011

Pomalujmy most średnicowy - na czerwono!

W związku ze zbliżającymi się mistrzostwami Europy w piłce nożnej, jakie odbędą się w przyszłym roku w Polsce i na Ukrainie, organizatorzy i miasto Warszawa postanowili pomalować most średnicowy - żeby nie szpecił swoim kolorem w odcieniu odleżałej stalordzy. Pomysł - bomba! Kolejny most, który zostanie przywrócony cywilizacji, a do tego mała cegiełka do rewitalizacji obiektów kolejowych w Warszawie. Jednakże sama decyzja o pomalowaniu to mało - trzeba wybrać kolor. Organizatorzy postanowili zatem zapytać o to warszawiaków. Po pierwsze uruchomili profil na portalu Facebook (tu!, gdzie można oddać głos na wybrany kolor: żółty, pomarańczowy, czerwony, fioletowy, niebieski, zielony. Po drugie można głosować też farbą - na pl. Zamkowym ustawiono kawałek ściany, na której można oddać głos, malując jej fragment wybranym kolorem. Głosy z Facebooka i ze ściany zostaną zsumowane i na tej podstawie wybrany będzie kolor mostu średnicowego. Głosować można do 10 czerwca (przy okazji organizowany jest konkurs - kto głosuje, może wygrać zestaw kibica).
Kolejarze zapowiedzieli, że to takie wstępne malowanie, bo za kilka lat - już po EURO - most będzie czekać generalny remont i wtedy od nowa się go pomaluje; znając jednak polskie przywiązanie do "prowizorki" i to, że deklarowane remonty lubią oddalać się w czasie - raczej należy uznać, że wybranym teraz kolorem będziemy cieszyć się dłużej.
Polecam zajrzeć na ten profil na FB, gdyż można tam nie tylko oddać głos (do czego zachęcam - władza w rękach ludu! ;)), ale zobaczyć film-wizualizację mostu w różnych kolorach. Po obejrzeniu takiego filmu każdy, kto się jeszcze waha, musi wybrać jedyną słuszną opcję, do której serdecznie namawiam - tj. kolor CZERWONY.
Wyglądałoby to mniej więcej tak:

Obrazek z portalu onet.pl, wykorzystany na zasadzie cytatu.
(Na filmie na portalu FB czerwień mostu wygląda dużo atrakcyjniej.)

Czy nie jest to podobne do:

? :)

I o to chodzi! Pozostałe kolory odpadają: pomarańczowy wygląda jak rdza, żółty to już kosmos, fioletowy (nie wiem, czemu ma tak duże poparcie) też nie nadaje się - most zamieni się w gigantyczną, nie-wiadomo-co-oznaczającą, instalację jakiegoś artysty-performera (ja mam takie skojarzenia ;)). (Fioletowe podświetlenie mostów nocą jest w porządku, ale żeby most był na stałe pomalowany na fioletowo - ja tego nie czuję.) Zielony byłby jeszcze akceptowalny, ale po pierwsze musiałby być ciemniejszy niż na tych wizualizacjach, ale ma duże minusy: zlewałby się z "krzunami", tj. roślinnością praskiego brzegu Wisły (widać to na ww. filmie); zielony most to może być w Budapeszcie, bo taki kolor odznacza się na jasnej zabudowie - u nas nad Wisłą jest dużo zielonego naturalnego, więc kolor musi inny. (Poza tym to już kolory pociągów Kolei Mazowieckich mają dużo zielonego, więc też by się wszystko zlewało. ;))
Pozostaje więc tylko jedyna, najlepsza opcja - CZERWONY. Zachęcam do głosowania - własnoręcznie farbą na pl. Zamkowym albo własnoręcznie klikiem na portalu Facebook!

sobota, 5 lutego 2011

Remont Stadionu zbliża się. Będzie koszmar

Przeczytałem niedawno, że wydano już stosowne decyzje administracyjne odnośnie planowanego remontu stacji Warszawa Stadion. (Remont oczywiście na Euro! :)) Wszystko fajnie, wszystko pięknie. Ale mało mówi się o tym - o czym napisano jednak w przywoływanym przeze mnie artykule - że pociąga to za sobą zamknięcie podmiejskiej linii średnicowej. (Specjalnie wytłuszczam, żeby to wyróżnić i "dać po oczach".) Przecież to będzie mordęga na miarę remontu tunelu średnicowego - czyli powtórka z rozrywki (wątpliwa to "rozrywka"...) sprzed kilku lat. (Nie mogę nie postawić tego pytania: dlaczego niezbędnych prac torowych na linii średnicowej nie wykonano razem z remontem tunelu?!)
Mam nadzieję jednak, że prace zostaną dobrze i sprawnie zorganizowane, tak aby zamknięcie podmiejskiej średnicy nie trwało długo i przypadało na jakiś mało obciążony okres. (Jeśli nie wakacje - patrz niżej - to chyba czerwiec...?)
Idąc dalej, powstaje pytanie, co zrobić z całą masą składów, które co dzień toczą swoje wagony (i tysiące ludzi wewnątrz) po podmiejskiej średnicy? Jak rozwiązać ten gigantyczny problem?
Propozycje rozwiązania - w poście za kilka dni, tym bardziej, że znalazłem ciekawy temat na forum na kilka(naście) stron o tym. Muszę się przekopać przez to, aby tu coś naskrobać. :)