Dotychczas, korzystając z hojnie przyznanych studentom ulg na podróżowanie kolejami, nie zwracałem większej uwagi na oferty promocyjne przygotowywane przez PKP InterCity. Z pociągów Ex i EIC nie korzystam - przy sporej ofercie TLK oraz IR, a także uwzględnieniu zniżki 51-procentowej, burżuazyjną rozpustą byłoby korzystanie z pociągów PKPIC z wyższej półki.
Zakładam jednak, że moja pasja podróżowania koleją (i podróżowania po Polsce!) nie wygaśnie wraz z wygaśnięciem praw do wszelkich ulg ustawowych (nabycia któregoś stopnia inwalidztwa nie przewiduję...) - warto rzucić zatem okiem na oferty PKP InterCity, skierowane raczej do osób, które z ulg nie korzystają: a jest w czym wybierać. W tym poście zajmę się prezentacją oferty pn. "Bilet Podróżnika". (Aktualne informacje na stronie PKPIC.)
Ów Bilet Podróżnika za jedyne 69 zł (lub wersja dla klasy 1. - 99 zł) umożliwia nam podróżowanie wszystkimi pociągami TLK, począwszy od piątku, od godz. 19.00, do poniedziałku, do 6.00. Jeśli poniedziałek lub piątek jest dniem (ustawowo!) wolnym od pracy, to oferta wydłuża się o 24 godziny z odpowiedniego "końca"). (Np. jeśli poniedziałek jest wolny, to możemy jeździć do wtorku, do 6. 00.)
Wydawać by się mogło, że przez dwa weekendowe dni (ew. trzy, jeśli jakieś święto się napatoczy w piątek lub poniedziałek) niewiele da się "wycisnąć" z takiego biletu. Tymczasem da się zbudować sensowny weekendowy wyjazd - za grosze, nawet dla osoby, która już nie ma ulg ustawowych. Oto kilka przykładów:
Z Warszawy do Zakopanego (lub w Gorce, ew. Beskid w okolicach Suchej)
Wyjeżdżamy z Warszawy którymś z nocnych TLKów do Zakopanego - ze Wschodniej 20:52 lub 00:12. W zależności od wybranego pociągu i docelowej stacji, możemy przyjechać na 8 do Suchej, 5 lub 9 do Chabówki, 6 lub 10 do Zakopanego. Jest sobotni poranek, uderzamy w góry - łazimy całą sobotę i niedzielę. Powrót? Z Zakopanego mamy TLK do Warszawy o 21:28 i 22:56. W stolicy jesteśmy ok. 5:30 lub trochę po 7 - w poniedziałek. (Uwaga! Przy wariancie wyjazd pociągiem późniejszym, o godzinie 6:00 w poniedziałek - gdy kończy nam się ważność Biletu Podróżnika - wciąż jesteśmy w pociągu. Musimy zatem dokupić za 17 zł - wg taryfy normalnej - bilet na odcinek Warka-Warszawa. Ale i tak jesteśmy finansowo do przodu.)
Podsumowując: za 69 zł mamy podróż z Warszawy na Podhale i z powrotem (ew. 86 zł - przy wariancie późniejszego powrotu w poniedziałek). Tymczasem normalna taryfa przewiduje za odcinek Warszawa-Zakopane w obu kierunkach kwotę 126 zł. Słowem: oszczędność 57 zł (lub 40 zł). Zaoszczędzone pieniądze można wydać na dowolny cel lub - jeśli chcemy zażyć trochę luksusu i lepiej wypocząć w czasie nocnej podróży - pokusić się na Tanią Kuszetkę: za 25,50 zł otrzymujemy miejsce do leżenia (bez pościeli), w normalnym wagonie z miejscami do leżenia (w przedziale 6 leżanek). (Spójrzmy - nawet biorąc kuszetkę w obie strony i tak jesteśmy finansowo do przodu, co prawda tylko o kilka zł. :) )
Zwiedzanie Torunia i Poznania - pierniki i rogale
Ruszamy z Warszawy Centralnej równo o godz. 19:00 (wykorzystujemy Bilet Podróżnika maksymalnie :) ). Po trzech godzinach jesteśmy w Toruniu. Tam kierujemy się bezpośrednio do jakiegoś wcześniej zarezerwowanego miejsca noclegowego. Sobotę przeznaczamy na zwiedzanie wpisanej na światową listę dziedzictwa UNESCO starówkę Torunia. Koniecznie kupujemy pierniki (najlepsze w sklepie na ul. Żeglarskiej - wychodząc z rynku w stronę Wisły, bodajże drugi sklep po prawej stronie ;) ). Po obiedzie, ruszamy o 17.15 do Poznania. W czasie dwugodzinnej podróży mijamy Gniezno - i wieczorem jesteśmy w stolicy Wielkopolski. Wieczorny spacer na rynek i zawijamy do miejsca spania. W niedzielę na śniadanie jemy świętomarcińskie rogale. Reszta dnia to zwiedzanie Poznania (polecam nie tylko starówkę, Ostrów itp., ale także secesyjną dzielnicę na zachód od linii kolejowej). O 19:20 mamy pociąg do Warszawy, do której docieramy około 23. Dwa dni - dwa miasta: za jedyne 69 zł (plus dwa noclegi, ale tego tu nie kalkuluję, rzecz jasna). Gdybyśmy chcieli kupować oddzielne bilety - w taryfie normalnej zapłacilibyśmy 48+38+56=142 zł. W kieszeni zostają 73 zł (wystarczy na pewno na jeden nocleg, a gdyby poszukać hosteli, to może i na oba ;) ). Propozycja atrakcyjna, bo nie korzystamy z nocnych przejazdów (lepiej się wyspać w wygodnym łóżku), ruszamy w piątek wieczorem (nie trzeba nawet urywać się z pracy w piątek), wracamy jeszcze w niedzielę (nie spóźnimy się do pracy w poniedziałek).
Wschodnia Małopolska (lub inaczej Galicja)
Odjazd 12 minut po północny ze Wschodniej. Kilka minut przed 9 jesteśmy w Tarnowie. Wysiadamy z pociągu, jemy śniadanie, zwiedzamy. 12:23 wsiadamy w pociąg i po półtoragodzinnej podróży jesteśmy w Rzeszowie. Mamy 6 godzin na obiad i zwiedzanie stolicy woj. podkarpackiego. O 20:20 wsiadamy w pociąg do Przemyśla, do którego docieramy o 21:48. Zmęczeni trudami podróży, kierujemy się na nocny wypoczynek. Niedzielę przepędzamy w Przemyślu - jest tam kilka ciekawych miejsc do zobaczenia. Powrót do Warszawy - albo bezpośrednio (wyjazd z Przemyśla 14:46, przyjazd na 23), albo z przesiadką w Krakowie (wyjazd 18:45, w Warszawie na 05:23, w Krakowie Płaszowie spędzamy około 30-40 minut).
Na oddzielne bilety wydalibyśmy 61+21+24+65=171 zł. Oszczędność niebagatelna - 102 zł!
Wrocław
Z Warszawy startujemy w piątek po 22. We Wrocławiu meldujemy się około 6. Powrót - w niedzielę 16:20 odjazd z Wrocka, przed północą jesteśmy w Warszawie. Dwa dni zwiedzania stolicy Dolnego Śląska to oczywiście mało - ale dzięki wykorzystaniu Biletu Podróżnika płacimy niemalże dwa razy mniej za przejazd. Zamiast 63 zł razy dwa (czyli 126 zł) tylko 69 zł. W efekcie, jeśli chcemy, to możemy się wybrać do Wrocławia w dwa kolejne weekendy - i mamy prawie 4 dni we Wrocławiu, z dojazdem za 138 zł. ;)
[ciąg dalszy nastąpi - bo to jeszcze nie koniec!]
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poznań Główny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poznań Główny. Pokaż wszystkie posty
środa, 28 marca 2012
Bilet Podróżnika - dla podróżników!
Etykiety:
Bilet Podróżnika,
góry,
PKP Intercity,
Poznań Główny,
Rzeszów,
Sucha Beskidzka,
Tarnów,
Toruń Główny,
turystyka,
Wrocław Główny,
Zakopane
środa, 7 marca 2012
ED-74 w barwach TLK
PKP Intercity podaje na swojej stronie listę pociągów TLK, które są obsługiwane nowoczesnymi składami ED-74. Niestety, w spisie nie dołączono godzin odjazdów i trzeba ręcznie wyszukiwać pociąg według jego numeru/nazwy. Dla wszystkich miłośników kolei, a także tych podróżnych, którzy chcieliby wybrać się pociągiem właśnie tego typu, załączam poniższą listę:
TLK "Goplana"
Warszawa Wschodnia - Poznań Gł. 18:43-21:49
Poznań Gł. - Warszawa Wschodnia 07:20-10:37
TLK "Podlasie"
Terespol - Warszawa Zachodnia 10:47-13:49
Warszawa Zachodnia - Terespol 07:15-10:07
TLK "Smok Wawelski"
Warszawa Wschodnia - Kraków Gł. 20:23-23:26
Kraków Gł. - Warszawa Wschodnia 06:18-09:22
TLK "Kraszewski"
Warszawa Zachodnia - Biała Podlaska 17:20-19:30
Biała Podlaska - Warszawa Zachodnia 20:23-22:39
TLK "Aleksandria" (kursuje tylko w niedziele)
Terespol - Kraków Płaszów 17:45-00:10
TLK "Cegielski" (trasowany przez Włoszczową, Łódź, Kutno)
Kraków Płaszów - Poznań Gł. 15:12-22:05
Poznań Gł. - Kraków Płaszów 06:00-12:57
TLK "Goplana"
Warszawa Wschodnia - Poznań Gł. 18:43-21:49
Poznań Gł. - Warszawa Wschodnia 07:20-10:37
TLK "Podlasie"
Terespol - Warszawa Zachodnia 10:47-13:49
Warszawa Zachodnia - Terespol 07:15-10:07
TLK "Smok Wawelski"
Warszawa Wschodnia - Kraków Gł. 20:23-23:26
Kraków Gł. - Warszawa Wschodnia 06:18-09:22
TLK "Kraszewski"
Warszawa Zachodnia - Biała Podlaska 17:20-19:30
Biała Podlaska - Warszawa Zachodnia 20:23-22:39
TLK "Aleksandria" (kursuje tylko w niedziele)
Terespol - Kraków Płaszów 17:45-00:10
TLK "Cegielski" (trasowany przez Włoszczową, Łódź, Kutno)
Kraków Płaszów - Poznań Gł. 15:12-22:05
Poznań Gł. - Kraków Płaszów 06:00-12:57
wtorek, 27 grudnia 2011
RJ 2011/12: Warszawa-Wrocław
W nowym rozkładzie jazdy przewidziano dość rozbudową ofertę bezpośrednich połączeń pomiędzy Warszawą a stolicą Dolnego Śląska. To zasługa głównie Przewozów Regionalnych, które w tym roku wydatnie zwiększyły swoją ofertę, stwarzając sytuację ciekawą, zwłaszcza dla kieszeni studenckiej. :)
W klasie ekonomicznej mamy następującą ofertę:
D Warszawa Wschodnia 20:57 - Katowice 23:55
TLK Katowice 00:14 - Warszawa Główny 03:18
Najszybszy dojazd do Wrocławia - jedyne 6 godzin 21 minut. Do Katowic jedziemy pociągiem "mieżdunarodnym", "austrowęgierskim", tj. złożonym z wagonów do Budapesztu, Wiednia i Pragi. Pociąg dostępny jest jednak w komunikacji krajowej i tu z tej możliwości korzystamy z tej możliwości. Szybka przesiadka i nad ranem jesteśmy nad ranem we Wrocławiu. Jest to jednak tylko opcja dla najbardziej zdeterminowanych (np. chcących zobaczyć wschód słońca w Breslau ;)), potrafiących zadowolić się trzygodzinną drzemką w TLK-u - o ile taka drzemka będzie możliwa, jest to bowiem pociąg niemal jak Tour de Pologne: relacja z Przemyśla do Szczecina...
TLK Warszawa Wschodnia 22:18 - Wrocław Główny 06:18
Jedyny sensowny nocny pociąg z Warszawy do Wrocławia. Opisałem go już wcześniej tu.
TLK Warszawa Wschodnia 05:18 - Wrocław Główny 12:06
Pierwszy standardowy, przedpołudniowy pociąg - przez Łódź, Sieradz, Kalisz.
TLK Warszawa Wschodnia 07:12 - Wrocław Główny 13:54
Relacja Białystok-Wrocław, stąd ryzyko pewnego zapełnienia już w Warszawie. Jedzie koleją warszawsko-wiedeńską, czyli przez Częstochowę, a dalej przez Opole.
TLK Warszawa Wschodnia 08:18 - Katowice 11:35
IR Katowice 11:48 - Wrocław Główny 14:41
Całkiem rozsądne połączenie, krótka przesiadka, prawie nieodczuwalna. Mankamentem fakt, że mamy dwóch przewoźników, więc cena jest odpowiednio wyższa. :/ Plusem za to szybka podróż - poniżej 6,5 godz.
TLK Warszawa Wschodnia 09:12 - Wrocław Główny 16:15
Kolejny pociąg z Białegostoku do Wrocławia w ofercie. Tym razem jednak przez Łódź i Kalisz.
IR Warszawa Wschodnia 12:10 - Wrocław Główny 18:51
Relacja dosyć kosmiczna: z Białegostoku, przez Poznań (sic!), Wrocław, do Międzylesia (na południu Kotliny Kłodzkiej, nie mylić z Międzylesiem w Warszawie ;)). Jednakże mimo tak okrężnej trasy (o 90 km dłuższa niż ta przez Łódź i Kalisz), czas jazdy nie jest zbytnio wydłużony - pociąg zyskuje jednak na zmodernizowanej trasie do Poznania. Warto jednak sobie to połączenie zakonotować, bo jest ciekawą propozycją na dotarcie nie tylko do Wrocławia, ale także do Poznania (na popołudnie - stolicę Wielkopolski osiągamy 15:50), zachodnio-południowej Wielkopolski (Leszno, Rawicz) oraz sporych obszarów pomiędzy Wrocławiem a Międzylesiem (zabytkowe: Henryków, Kamieniec Ząbkowicki, czy przesiadkowe, ale i zabytkowe - Kłodzko); za Wrocławiem pociąg zatrzymuje się podaj na każdej stacji, więc z jednej strony podróż do Międzylesia bardzo się rozciąga (dojeżdżamy tam 21:32), ale i otrzymujemy bezpośrednie połączenie z Warszawy do tych niewielkich miasteczek śląskich (a PR przy okazji "łapie" mieszkańców tych miasteczek, wracających z pracy lub uczelni wrocławskich).
TLK Warszawa Wschodnia 12:30 - Wrocław Główny 19:25
W zaistniałej sytuacji jest to pociąg-absurd. Dwadzieścia minut wcześniej z Warszawy mamy tańsze (5 zł przy bilecie normalnym) InterRegio, które mimo że jedzie trasą okrężną (około 70 km dłużej), to czasowo wychodzi jednakowo. Nie wiem, kto w ogóle będzie jeździł tym TLK-iem: ja na pewno nie. Tym bardziej, że pół godziny później jest kolejny, dosyć szybki IR, jadący CMK. Oferta jedynie dla jadących z Warszawy do Częstochowy lub Opola.
IR Warszawa Wschodnia 13:03 - Wrocław Główny 19:43
Jak pisałem wyżej, jest to sensowniejsza alternatywa dla powyższego TLK. Kursuje CMK, potem przez Katowice i Opole.
TLK Warszawa Wschodnia 13:13 - Wrocław Główny 20:15
To już rozpusta: pociągi do Wrocławia co kilkanaście minut. :) Znowuż jednak bardziej opłaca się jechać wcześniejszym o 10 minut IR-em, bo mamy taniej i szybciej. Ten TLK jedzie przez Łódź i Kalisz, jest to zatem znów oferta raczej dla jadących z Warszawy do tych miast albo z tych miast do Wrocławia.
TLK Warszawa Wschodnia 16:40 - Wrocław Główny 23:01
Dobra wieczorna opcja dojazdu do Wrocławia - jeśli chcemy być na miejscu rano, a wolimy uniknąć konieczności i niewygody jazdy pociągiem nocnym. (Albo gdy potrzebujemy być we Wrocku przed 6:00.) W piątki lub przed długimi weekendami na pewno pociąg będzie zapełniony przez studentów wracających do domu w Częstochowie lub Piotrkowie. ;)
TLK Warszawa Wschodnia 17:18 - Wrocław Główny 00:01
Podobna do poprzedniej, alternatywa dla pociągu nocnego (o ile rzecz jasna mamy nocleg we Wrocławiu). Przyjeżdżamy dosyć szybko (6,5 godziny), jesteśmy na miejscu jeszcze o sensownej porze (w sam raz na początek nocnego baletu albo w sam raz na położenie się spać w jakimś hostelu lub schronisku ;)). Minusem fakt, że mamy do czynienia z pociągiem relacji Lublin-Wrocław (przez Łódź i Kalisz), ale chyba o tej porze nie jest to relacja najbardziej oblegana.
Jak widać powyżej, wybór połączeń jest bardzo interesujący i szeroki. 12 połączeń w ciągu doby to już bardzo dobry wynik. Oczywiście nie wszystkie są w pełni sensowne i optymalne, ale niemalże można iść na dworzec w ciemno - zawsze w ciągu pół godziny lub godziny jakiś pociąg do Wrocławia się znajdzie. ;)
W tej relacji widać także ostrą konkurencję pomiędzy PKP IC oraz PR: Pomiędzy 12 a 13:30 mamy pociągi co kilkanaście lub dwadzieścia kilka minut, naprzemiennie tych dwóch przewoźników. Powątpiewam jednak, czy TLK 12:30 i 13:13 mają sens - jeśli chodzi o podróże Warszawa-Wrocław. Lepiej wybrać tańsze (i szybsze) InterRegio. Ja na pewno tak będę robił, tym bardziej, że jest możliwość przejażdżki dotychczas nieeksplorowanymi przeze mnie odcinkami: Poznań-Wrocław i Katowice-Wrocław. ;)
Na koniec ponownie zwracam uwagę na pociąg IR o 12:10 z Warszawy (relacja Białystok-Międzylesie). Pora odjazdu z Warszawy może nie jest dla warszawiaków zbytnio komfortowa: ni to rano, ni to popołudnie, ale bezpośredni dojazd do Leszna, Rawicza czy miasteczek Kotliny Kłodzkiej wydaje się brzmieć zachęcająco. :)
W klasie ekonomicznej mamy następującą ofertę:
D Warszawa Wschodnia 20:57 - Katowice 23:55
TLK Katowice 00:14 - Warszawa Główny 03:18
Najszybszy dojazd do Wrocławia - jedyne 6 godzin 21 minut. Do Katowic jedziemy pociągiem "mieżdunarodnym", "austrowęgierskim", tj. złożonym z wagonów do Budapesztu, Wiednia i Pragi. Pociąg dostępny jest jednak w komunikacji krajowej i tu z tej możliwości korzystamy z tej możliwości. Szybka przesiadka i nad ranem jesteśmy nad ranem we Wrocławiu. Jest to jednak tylko opcja dla najbardziej zdeterminowanych (np. chcących zobaczyć wschód słońca w Breslau ;)), potrafiących zadowolić się trzygodzinną drzemką w TLK-u - o ile taka drzemka będzie możliwa, jest to bowiem pociąg niemal jak Tour de Pologne: relacja z Przemyśla do Szczecina...
TLK Warszawa Wschodnia 22:18 - Wrocław Główny 06:18
Jedyny sensowny nocny pociąg z Warszawy do Wrocławia. Opisałem go już wcześniej tu.
TLK Warszawa Wschodnia 05:18 - Wrocław Główny 12:06
Pierwszy standardowy, przedpołudniowy pociąg - przez Łódź, Sieradz, Kalisz.
TLK Warszawa Wschodnia 07:12 - Wrocław Główny 13:54
Relacja Białystok-Wrocław, stąd ryzyko pewnego zapełnienia już w Warszawie. Jedzie koleją warszawsko-wiedeńską, czyli przez Częstochowę, a dalej przez Opole.
TLK Warszawa Wschodnia 08:18 - Katowice 11:35
IR Katowice 11:48 - Wrocław Główny 14:41
Całkiem rozsądne połączenie, krótka przesiadka, prawie nieodczuwalna. Mankamentem fakt, że mamy dwóch przewoźników, więc cena jest odpowiednio wyższa. :/ Plusem za to szybka podróż - poniżej 6,5 godz.
TLK Warszawa Wschodnia 09:12 - Wrocław Główny 16:15
Kolejny pociąg z Białegostoku do Wrocławia w ofercie. Tym razem jednak przez Łódź i Kalisz.
IR Warszawa Wschodnia 12:10 - Wrocław Główny 18:51
Relacja dosyć kosmiczna: z Białegostoku, przez Poznań (sic!), Wrocław, do Międzylesia (na południu Kotliny Kłodzkiej, nie mylić z Międzylesiem w Warszawie ;)). Jednakże mimo tak okrężnej trasy (o 90 km dłuższa niż ta przez Łódź i Kalisz), czas jazdy nie jest zbytnio wydłużony - pociąg zyskuje jednak na zmodernizowanej trasie do Poznania. Warto jednak sobie to połączenie zakonotować, bo jest ciekawą propozycją na dotarcie nie tylko do Wrocławia, ale także do Poznania (na popołudnie - stolicę Wielkopolski osiągamy 15:50), zachodnio-południowej Wielkopolski (Leszno, Rawicz) oraz sporych obszarów pomiędzy Wrocławiem a Międzylesiem (zabytkowe: Henryków, Kamieniec Ząbkowicki, czy przesiadkowe, ale i zabytkowe - Kłodzko); za Wrocławiem pociąg zatrzymuje się podaj na każdej stacji, więc z jednej strony podróż do Międzylesia bardzo się rozciąga (dojeżdżamy tam 21:32), ale i otrzymujemy bezpośrednie połączenie z Warszawy do tych niewielkich miasteczek śląskich (a PR przy okazji "łapie" mieszkańców tych miasteczek, wracających z pracy lub uczelni wrocławskich).
TLK Warszawa Wschodnia 12:30 - Wrocław Główny 19:25
W zaistniałej sytuacji jest to pociąg-absurd. Dwadzieścia minut wcześniej z Warszawy mamy tańsze (5 zł przy bilecie normalnym) InterRegio, które mimo że jedzie trasą okrężną (około 70 km dłużej), to czasowo wychodzi jednakowo. Nie wiem, kto w ogóle będzie jeździł tym TLK-iem: ja na pewno nie. Tym bardziej, że pół godziny później jest kolejny, dosyć szybki IR, jadący CMK. Oferta jedynie dla jadących z Warszawy do Częstochowy lub Opola.
IR Warszawa Wschodnia 13:03 - Wrocław Główny 19:43
Jak pisałem wyżej, jest to sensowniejsza alternatywa dla powyższego TLK. Kursuje CMK, potem przez Katowice i Opole.
TLK Warszawa Wschodnia 13:13 - Wrocław Główny 20:15
To już rozpusta: pociągi do Wrocławia co kilkanaście minut. :) Znowuż jednak bardziej opłaca się jechać wcześniejszym o 10 minut IR-em, bo mamy taniej i szybciej. Ten TLK jedzie przez Łódź i Kalisz, jest to zatem znów oferta raczej dla jadących z Warszawy do tych miast albo z tych miast do Wrocławia.
TLK Warszawa Wschodnia 16:40 - Wrocław Główny 23:01
Dobra wieczorna opcja dojazdu do Wrocławia - jeśli chcemy być na miejscu rano, a wolimy uniknąć konieczności i niewygody jazdy pociągiem nocnym. (Albo gdy potrzebujemy być we Wrocku przed 6:00.) W piątki lub przed długimi weekendami na pewno pociąg będzie zapełniony przez studentów wracających do domu w Częstochowie lub Piotrkowie. ;)
TLK Warszawa Wschodnia 17:18 - Wrocław Główny 00:01
Podobna do poprzedniej, alternatywa dla pociągu nocnego (o ile rzecz jasna mamy nocleg we Wrocławiu). Przyjeżdżamy dosyć szybko (6,5 godziny), jesteśmy na miejscu jeszcze o sensownej porze (w sam raz na początek nocnego baletu albo w sam raz na położenie się spać w jakimś hostelu lub schronisku ;)). Minusem fakt, że mamy do czynienia z pociągiem relacji Lublin-Wrocław (przez Łódź i Kalisz), ale chyba o tej porze nie jest to relacja najbardziej oblegana.
Jak widać powyżej, wybór połączeń jest bardzo interesujący i szeroki. 12 połączeń w ciągu doby to już bardzo dobry wynik. Oczywiście nie wszystkie są w pełni sensowne i optymalne, ale niemalże można iść na dworzec w ciemno - zawsze w ciągu pół godziny lub godziny jakiś pociąg do Wrocławia się znajdzie. ;)
W tej relacji widać także ostrą konkurencję pomiędzy PKP IC oraz PR: Pomiędzy 12 a 13:30 mamy pociągi co kilkanaście lub dwadzieścia kilka minut, naprzemiennie tych dwóch przewoźników. Powątpiewam jednak, czy TLK 12:30 i 13:13 mają sens - jeśli chodzi o podróże Warszawa-Wrocław. Lepiej wybrać tańsze (i szybsze) InterRegio. Ja na pewno tak będę robił, tym bardziej, że jest możliwość przejażdżki dotychczas nieeksplorowanymi przeze mnie odcinkami: Poznań-Wrocław i Katowice-Wrocław. ;)
Na koniec ponownie zwracam uwagę na pociąg IR o 12:10 z Warszawy (relacja Białystok-Międzylesie). Pora odjazdu z Warszawy może nie jest dla warszawiaków zbytnio komfortowa: ni to rano, ni to popołudnie, ale bezpośredni dojazd do Leszna, Rawicza czy miasteczek Kotliny Kłodzkiej wydaje się brzmieć zachęcająco. :)
Etykiety:
Częstochowa,
InterRegio,
Katowice,
Opole,
Poznań Główny,
rozkład jazdy,
TLK,
Warszawa Wschodnia,
Wrocław Główny
środa, 7 lipca 2010
InterRegio - także na weekendowe wypady za miasto
Wydawać by się mogło, że pociągi InterRegio miały być odpowiednikiem dawnych pośpiesznych: tanio łączyć różne miasta (regiony) Polski. Niedawno odkryłem jednak inne, dodatkowe zastosowanie kultowych pociągów spółki Przewozy Regionalne. Otóż, wracając z rowerowej, weekendowej wycieczki po ziemi łowickiej w drodze powrotnej z Łowicza do Warszawy wybrałem właśnie IR: pociąg relacji Poznań Główny - Warszawa Wschodnia z Łowicza rusza o 18.43, żeby na Centralnym być 19.39. Podróż mija bardzo miło, a skład jest złożony z wagonów piętrowych (Bhdpumn) - widoki nawet z dolnego pokładu są bardzo ciekawe. :) Cenowo wyszło raptem kilka złotych więcej niż podróż Kolejami Mazowieckimi (co prawda musiałem zapłacić jeszcze za rower - w KM byłoby za free), a podróż krótsza o 1/3 (czyli 0,5h). A atrakcja jazdy takim ciekawym składem piętrowym - bezcenna. :)
Powyższa opowieść miała pokazać, że IR można również wykorzystywać jako środek transportu do bliższych, jednodniowych wypadów "za miasto". Jeśli chodzi o Warszawę, to możliwości są ograniczone - popołudniowe i wieczorne kursy do stolicy są głównie na linii z Poznania i Łodzi (możemy zwiedzać Łowicz, Skierniewice, Żyrardów itp.). (Są też kursy z Krakowa, ale jeśli jadą po magistrali to na takie wypady się nie nadają...) Ale mieszkańcy Poznania, Wrocławia, Katowic czy Krakowa mogą spokojnie wykorzystywać IR do takich wycieczek. Przewozy Regionalne powinny tylko lepiej do tego zachęcać, np. obniżając cenę opłaty za rower. :)
Powyższa opowieść miała pokazać, że IR można również wykorzystywać jako środek transportu do bliższych, jednodniowych wypadów "za miasto". Jeśli chodzi o Warszawę, to możliwości są ograniczone - popołudniowe i wieczorne kursy do stolicy są głównie na linii z Poznania i Łodzi (możemy zwiedzać Łowicz, Skierniewice, Żyrardów itp.). (Są też kursy z Krakowa, ale jeśli jadą po magistrali to na takie wypady się nie nadają...) Ale mieszkańcy Poznania, Wrocławia, Katowic czy Krakowa mogą spokojnie wykorzystywać IR do takich wycieczek. Przewozy Regionalne powinny tylko lepiej do tego zachęcać, np. obniżając cenę opłaty za rower. :)
Etykiety:
InterRegio,
Łowicz,
Poznań Główny,
rower,
Warszawa Wschodnia,
weekend
Subskrybuj:
Posty (Atom)